MODLITWA W INTENCJI RODZIN PRZY ŻŁÓBKU W NASZEJ ŚWIĄTYNI

Pierwsza niedziela po Bożym Narodzeniu jest ŚWIĘTEM ŚWIĘTEJ RODZINY. Liturgia oparta jest na biblijnych tekstach, w których występuje rodzina. Akcentuje obowiązki poszczególnych jej członków.

W czasie dzisiejszej mszy św. cała wspólnota parafialna, poleciła wszystkie rodziny opiece Świętej Rodziny z Nazaretu. W czasie poprowadzonego przez rodziców i dzieci nabożeństwa, był czas aby skierować swój wzrok, a przede wszystkim życie na przykład, jaki dała ziemska rodzina Jezusa.

Wysłuchaliśmy zamyśleń o Świętej Rodzinie, Orędzia z Betlejemskiej Groty, pomodliliśmy się modlitwą dziękczynną i Litanią do Świętej Rodziny.

ZAMYŚLENIA O ŚW. RODZINIE

Rodzina oparta na małżeństwie jest dziedzictwem ludzkości, jest wielkim dobrem o naj­wyższej wartości, koniecznym dla życia, rozwoju i przyszłości narodów. Jest ona środowiskiem, w którym osoba ludzka, stworzona na obraz i podobieństwo Boga, zostaje poczęta, rodzi się, wzrasta i dojrzewa.

Józef wiedział, że sam nie będzie w stanie pokierować swoją Rodziną. Słuchał i okazywał posłuszeństwo słowom, które kierował do niego Bóg i to ocaliło jego najbliższych od zagłady. Posłusznie wypełniając kolejne polecenie, przywiódł bezpiecznie swoją Rodzinę do Nazaretu. Bóg był Panem domu Józefa i On otaczał go swoją opieką.

Święta Rodzina uczy nas, że za naszym życiowym powołaniem idzie łaska. Bóg, gdy powołuje to i łaski daje, jeśli tylko będziemy starali się być Jemu wierni, On się o nas zatroszczy – będzie nas prowadził i otoczy opieką nasze rodziny.

Druga prawda to prawda, że nie ma życia bez trudności, cierpienia. Iść z Bogiem w życiu oznacza pokonywanie Jego mocą tych rzeczywistości, które stają na mojej drodze, a one były, są i prawdopodobnie będą.

W końcu trzecia prawda, której Bóg nas dzisiaj uczy, największym niebezpieczeństwem nie są zewnętrzne przeszkody, ale moje zamknięte serce na Boga. Zostaję wtedy całkiem sam. Święty Józef umiał słuchać Boga i iść tą drogą, którą Bóg go prowadził.

Panie, Jezu Chryste, Ty byłeś Maryi i Józefowi poddany, uświęciłeś życie rodzinne. Daj, byśmy wpatrywali się w obraz Świętej Rodziny i Jej przykład naśladowali; byśmy doszli kiedyś do wspólnoty wiecznego obcowania w niebie, gdzie żyjesz i królujesz przez wszystkie wieki wieków.

ORĘDZIE Z GROTY BETLEJEMSKIEJ

Narodziłem się NAGI, mówi Bóg,
abyś ty potrafił wyrzekać się samego siebie.


Narodziłem się UBOGI,
abyś ty mógł uznać mnie za jedyne bogactwo.


Narodziłem się W STAJNI,
abyś ty nauczył się uświęcać każde miejsce.


Narodziłem się BEZSILNY,
abyś ty nigdy się mnie nie lękał.


Narodziłem się Z MIŁOŚCI,
abyś ty nigdy nie zwątpił w moją miłość.


Narodziłem się W NOCY,
abyś ty uwierzył, iż mogę rozjaśnić każdą
rzeczywistość spowitą ciemnością.


Narodziłem się W LUDZKIEJ POSTACI, mówi Bóg,
abyś ty nigdy nie wstydził się być sobą.


Narodziłem się JAKO CZŁOWIEK,
abyś ty mógł się stać synem Bożym.


Narodziłem się PRZEŚLADOWANY OD POCZĄTKU,
abyś ty nauczył się przyjmować wszelkie trudności.


Narodziłem się W PROSTOCIE,
abyś ty nie był wewnętrznie zagmatwany.


Narodziłem się W TWOIM LUDZKIM ŻYCIU,
mówi Bóg, aby wszystkich ludzi zaprowadzić do domu Ojca.

DZIĘKCZYNIENIE

Dziękujemy Ci Święta Rodzino!

za naszych rodziców i dar życia , za ich miłość trud i poświęcenie;


za małżonków odpowiedzialnych za słowa przysięgi małżeńskiej;


za małżonków, którzy w duchu ofiarnej miłości przyjmują każde dziecko,
jako najcenniejszy dar ich sakramentalnego związku;


za rodziców, którzy uczą swoje dzieci szacunku dla daru życia
i wdzięczności wobec Stwórcy za ludzkie życie wraz z jego bogactwem;


za rodziców, którzy swoje dzieci wychowują do miłości i czystości;


za rodziców, którzy poprzez prawidłowo funkcjonujące relacje między sobą, tworzą atmosferę sprzyjającą rozwojowi powołania młodego człowieka do życia w małżeństwie, w zakonie, lub w kapłaństwie.

MODLITWA

Boże, Ty w Świętej Rodzinie dałeś nam wzór życia, spraw, abyśmy złączeni wzajemną miłością naśladowali w naszych rodzinach Jej cnoty i doszli do wiecznej radości w Twoim domu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

BOŻONARODZENIOWE ŻYCZENIA

Księdzu Proboszczowi, o. Karolowi wraz z całą wspólnotą franciszkańską.

Nasza rodzina parafialna pragnie życzyć by:

„W magiczną noc tak świętą

poczuć łaskę niepojętą,

którą zsyła Jezus mały

wśród Aniołów oraz chwały.”

Z całego serca życzymy Kapłanom obfitego błogosławieństwa i miłości Chrystusa, by Dzieciątko Jezus zagościło pośród zwykłej codzienności w posłudze z wiernymi. Niech na cza świątecznej radości  i Nowego Roku – Nowonarodzony Chrystus wlewa w serca Ewangelię Nadziei, w której odkrywamy, że bóg jest Miłością, a ta Miłość niech będzie siłą głoszenia Dobrej Nowiny.

 Szczęść Boże!

Boskie Dzieciątko Jezus – błogosław wszystkim Kapłanom.

 

CZUWANIE PRZY ŻŁÓBKU

(NIE)ZAPOMNIANE WIGILIE

SCENARIUSZ

Montaż słowno – muzyczny oparty na autentycznych wspomnieniach zesłańców na Syberię

Na scenie prowizoryczny stół nakryty sianem i białym płótnem, lampa naftowa, samowar, czarny chleb. Osoby czytające listy – wspomnienia siedzą na stołkach, skrzynkach.

WSTĘP

Wieczór wigilijny to święto rodziny – miłości, zgody, szacunku,
ale też czas pamięci o tych, których już z nami nie ma. W duchu przeżywanego jubileuszu 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, zaczerpnijmy z bogatego skarbca naszych ojczystych dziejów. Wróćmy we wspomnieniach do tych wieczerzy wigilijnych, jakże innych od dzisiejszych, które nasi rodacy przeżywali z dala od swoich domów i rodzin na „nieludzkiej ziemi” Syberii. Przywracając pamięć ofierze jaką ponieśli w imię wolności i Polski, doceńmy pokój naszych czasów i możliwość rodzinnego przeżywania świąt. Czy korzystamy z nich tak, jak możemy najpełniej– w gronie najbliższych?

Pomimo, że życie syberyjskich zesłańców znaczone było głodem, chłodem, katorżniczą pracą i prześladowaniami, nie porzucili oni Boga. W wierze odnajdywali nadzieję na lepszy los i powrót do kraju. Była ona jedną z najważniejszych sfer wpisanych w biografie zesłańców. Opisy zesłańczych wigilii tylko tą prawidłowość potwierdzają.

PIOSENKA – WIGILIA NA SYBERII

Zasyczał w zimnej ciszy samowar

Ukrop nalewam w szklanki

Przy wigilijnym stole bez słowa

Świętują polscy zesłańcy

Na ścianach mroźny osad wilgoci

Obrus podszyty słomą

Płomieniem ciemnym świeca się kopci

Słowem – wszystko jak w domu!

„Słyszę z nieba muzykę i anielskie pieśni

Sławią Boga że nam się do stajenki mieści

Nie chce rozum pojąć tego

Chyba okiem dojrzy czego

Czy się mu to nie śni…”

Nie będzie tylko gwiazdy na niebie

Grzybów w świątecznym barszczu

Jest nóż z żelaza przy czarnym chlebie

Cukier dzielony na kartce

Talerz podstawiam by nie uronić

Tego czym życie się słodzi

Inny w talerzu pustym twarz schronił

Bóg się nam jutro urodzi!

„Król wiecznej chwały już się nam narodził

Z kajdan niewoli lud swój wyswobodził

Brzmij wesoło świecie cały

Oddaj ukłon Panu chwały

Bo to się spełniło

Co nas nabawiło

Serca radością…”

Nie nie jesteśmy biedni i smutni

Chustka przy twarzy to katar

Nie będzie klusek z makiem i kutii

Będzie chleb i herbata

Siedzę i sam się w sobie nie mieszczę

Patrząc na swoje życie

Jesteśmy razem – czegóż chcieć jeszcze

Jutro przyjdzie Zbawiciel!

„Lulajże Jezuniu moja perełko

Lulaj ulubione me pieścidełko

Lulajże Jezuniu lulajże, lulaj

A ty go Matulu w płaczu utulaj…”

Byleby świecy starczyło na noc

Długo się czeka na niego

By jak co roku sobie nad ranem

Życzyć tego samego

Znów się urodzi umrze w cierpieniu

Znowu dopali się świeca

Po ciemku wolność w Jego imieniu

Jeden drugiemu obieca…

OSOBA I:

Czyta list

„Pierwsza Wigilia na wygnaniu miała być złożona z tego, co kto miał. Odbywała się obok nas w lepiance u rodziny Pawlusów i Wojnów. I chociaż dałam swój udział w postaci kaszy jęczmiennej i oleju, nie poszłam – tak mi było ciężko. Wolałam położyć się i spać, zapomnieć, że żyję".

ZAPALAM ŚWIECZKĘ ZA TYCH, KTÓRZY MUSIELI OPUŚCIĆ SWOJE RODZINY

Odpala świeczkę od lampy naftowej i stawia na stole.

OSOBA II:

„Nadeszły święta Bożego Narodzenia, które niczym się nie różniły od dnia powszedniego, jedynie pamięcią sięgaliśmy do uroku tych świąt w domu. Wigilia  zgromadziła  nas  wszystkich  przy  pustym  stole,  pomodliliśmy  się,  nawet opłatka nie mieliśmy i nie bardzo co było postawić na stole, abyśmy mogli spożyć wspólną kolację,  bo  tak  istotnie  było.  Porozmawialiśmy  tylko  przy  lampie naftowej, mężczyźni mówili o polityce.”

ZAPALAM ŚWIECZKĘ ZA TYCH, KTÓRZY UMARLI Z GŁODU

RECYTATOR I:

Piszę Ci, Synku, list z daleka, z domu ...

Na szybach śnieżne łyskają się płatki.

Wspominam dawne dni i po kryjomu

Płaczę ... Ty, Synku, zrozumiesz łzy matki.

Jest już choinka ... Wiesz, zaraz u stoła

Siądziem jak dawniej z siostrzyczkami trzema.

A z nami razem i myśl niewesoła,

Że Ciebie, Synku, wśród nas dzisiaj nie ma.

Ty tam samiutki ... W dalekiej gdzieś stronie,

Jak my tak liczysz mijające chwile,

Jaka Ci gwiazdka dziś wieczór zapłonie

Kto Ci świąteczną przyładzi wigilię?

Jaką kolędą, Syneczku mój miły,

Rozjaśnisz Twoje godziny tułacze?

Myśmy się dzisiaj za Ciebie modliły

A ja nad listem jeszcze – widzisz – płaczę.

Myśl o nas, Synku. Wspomnij przy wieczerzy

W liście mym znajdziesz okruchy opłatka.

Wiem, że nam wrócisz. Ten, co „ w żłobie leży”

Czuwa nad nami... Całuję Cię ... Matka.

(Włodzimierz Lewik, List Wigilijny)

KOLĘDA – NIE BYŁO MIEJSCA DLA CIEBIE

Nie było miejsca dla Ciebie

w Betlejem w żadnej gospodzie

i narodziłeś się, Jezu,

w stajni, w ubóstwie i chłodzie.

Nie było miejsca, choć zszedłeś

jako Zbawiciel na ziemię,

by wyrwać z czarta niewoli

nieszczęsne Adama plemię.

Nie było miejsca, choć chciałeś

ludzkość przytulić do łona

i podać z krzyża grzesznikom

zbawcze, skrwawione ramiona.

Nie było miejsca, choć szedłeś

ogień miłości zapalić

i przez swą mękę najdroższą

świat od zagłady ocalić.

OSOBA III:

„Przed świętami wybrałam się do lasu z siekierą i przyniosłam małą sosenkę. Wstawiłam ją do taboretu odwróconego do góry nogami i ubrałam guzikami i różnokolorowymi nićmi sprutej wełny. Radość dzieci była ogromna. Cała czwórka dzieci brała się za ręce, skakała wokół, śpiewając co kto umiał. Dzieci bez przerwy rozbierały i ubierały na nowo sosenkę.”

ZAPALM ŚWIECZKĘ ZA WSZYSTKIE DZIECI, KTÓRE
NIE PRZEŻYŁY ZESŁANIA

OSOBA IV:

„A było to tak...Śnieg  padał  całą  noc.  W  dzień  kopano  tunel  od  ziemianki  by  wyjść  na drogę wiodącą do kołchozowego sklepu. Stała już tam grupka ludzi by odebraćprzydziałowy  chleb.  Stanąłem  i  ja,  bo  mama  powiedziała, że  wieczorem  jest wigilia  Bożego  Narodzenia.  Spotkałem  kolegę  z  sąsiedniej  ziemianki.  Wieczorem  poszliśmy  z  mamą  do  niego.  Było  tam  parę  osób.  Na  stole  paliła  sięświeczka.  Po  chwili  wstano  i  odmówiono  pacierz.  Składano  sobie życzenia, dzieląc  się  chlebem.  Było  smutno,  mimo, że  ktoś  zanucił  kolędę.  Za  oknem szalał wiatr i miotało śniegiem.”

ZAPALM ŚWIECZKĘ ZA TYCH, KTÓRZY UMARLI Z ZIMNA

 RECYTATOR II:

Jakoś w noc wigilijną sen oczu nie klei

I w ciszy słychać tylko tykanie zegara.

Za oknem się rozlega szum śnieżnej zawiei,

Każdą szparą do domu  wiatr dostać się stara.

My siedem godzin temu zjedliśmy wieczerzę,

Teraz wy za wilijnym stołem zasiądziecie.

Zostawcie puste miejsca i puste talerze

Dla tych, co są rozsiani po szerokim stepie.

Kiedy na pustych miejscach spocznie wasze oko,

Nie płaczcie, bo łzy takie nic nam nie pomogą,

Tylko niech myśli wasze wzniosą się wysoko

I na spotkanie naszych idą mleczną drogą.

Zakazy i granice nie istnieją w górze,

Kędy na gwiazdach wsparty stoi żłobek w szopce.

Upadniemy choć myślą do Dzieciątka nóżek,

Odrzucając od siebie, wszystko, co jest obce.

A kiedy Bogu swoje otworzymy serce,

To widząc naszą mękę anioły zapłaczą

I będą się modliły w niebieskiej pasterce,

Aby Bóg skrócił naszą niedolę tułaczą.

                                         (Wigilia)

OSOBA V:

„Smutne były święta Bożego Narodzenia, tak inne niż w Polsce! Wigilię spędziliśmy wspólnie, wspominając dawne, dobre czasy: swoich bliskich, choinkę, prezenty, no i dobre jedzenie! Jedynie kolędy nie zmieniły się! Długo je śpiewaliśmy. A na drugi dzień trzeba było iść do pracy. Nie było wolnego!"

ZAPALM ŚWIECZKĘ ZA TYCH, KTÓRZY UMARLI W CZASIE PRACY

KOLĘDA – BÓG SIĘ RODZI

Bóg się rodzi, moc truchleje,

Pan niebiosów obnażony;

Ogień krzepnie, blask ciemnieje,

Ma granice nieskończony.

Wzgardzony okryty chwałą,

Śmiertelny Król nad wiekami;

A Słowo Ciałem się stało

i mieszkało między nami

Cóż masz niebo nad ziemiany?

Bóg porzucił szczęście twoje

Wszedł między lud ukochany,

Dzieląc z nim trudy i znoje;

Nie mało cierpiał, nie mało,

Żeśmy byli winni sami,

A Słowo Ciałem się stało

I mieszkało między nami.

Podnieś rękę, Boże Dziecię!

Błogosław ojczyznę miłą,

W dobrych radach, w dobrym bycie

Wspieraj jej siłę swą siłą.

Dom nasz i majętność całą,

I wszystkie wioski z miastami!

A Słowo Ciałem się stało

i mieszkało między nami.

OSOBA VI:

„Wigilijna szopka stała  trochę  na  uboczu,  za  wielkim  nasypem śniegu,  gdzie  już  klęczała gromadka ludzi. Ktoś świecił naftową latarnią, taką, z jaką chodzi się w nocy do stajni. W jej żółtym blasku zobaczyłam wyżłobioną w śniegu grotę. W grocie – drewniane świńskie korytko, a w nim lodowaty Jezusek z wybałuszonymi koralikowymi oczkami. Obok niego lodowa Matka Boska w lisurze na głowie, święty Józef z sękatym kijem, w kożuchu i baranicy.
W głębi groty – nieco wystraszone, autentyczne dwa barany i owca. [...]. Było narodu dość. Starzy i młodzi. Ci,  co  wierzyli,  i  ci,  co  w  nic  nie  wierzyli.  W  futrach  i  łachach.  W  drewnianych  trepach  owiniętych  słomą.  Wszyscy  –  jednakowo  skrzywdzeni. Okradzeni  z  ojczyzny.  „Bóg  się rodzi!  Moc  truchleje...”. 
Ku  samotnej  gwieździe  poprzez śniegi  i  burany  szły  zziębnięte  głosy  wygnańców.  [...]  Kostniały nam ręce. Drętwiały palce. Mróz ścinał oddechy. Mimo to ludzie nie odchodzili. Śpiewali. Gięli kolana. Śnieg topniał od łez.”

ZAPALAM ŚWIECZKĘ ZA TYCH, KTÓRZY ODDALI ŻYCIE
ZA WIARĘ

OSOBA VII:

„Nadeszła Wigilia Bożego Narodzenia – druga na wygnaniu. Siedzieliśmy z Jurkiem na pryczy i każdy z nas myślał o swoich najbliższych i o tym, co nas jeszcze czeka. Ktoś zaintonował kolędę. Popłynęły pieśni: »Bóg się rodzi, moc truchleje«, »Dzisiaj w Betlejem«, »Lulajże, Jezuniu« i inne."

ZAPALAM ŚWIECZKĘ ZA TYCH, KTÓRZY NIE PRZEŻYLI ZESŁANIA

OSOBA VIII:

„Boże Narodzenie. Ciemno, zimno, dach zacieka. A tam na świecie może jest inaczej, może ludzie się cieszą, śmieją, może nie głód, a brud i nędza nie przegryza się im w ciało. Sędzia pociesza, że kiedyś za to będzie dobrze. Z drugiej izby przychodzi sąsiadka, której uczę dzieci i prosi, by przyjść do nich, przecież to Wigilia. Malutki knotek tkwi we flaszeczce i kopcąc rozświetla nieco izbę. Jest nas kilka osób. Na małym stoliku skleconym z patyków leży lepioszka. Dzielimy się nią jak opłatkiem. Zmówiliśmy pacierz i zaczęliśmy kolędować, ale nie szło. Za smutno. Potem Sędzia powiedziała dzieciom bajkę o Bożym Drzewku, ale tak było ciężko na sercach, że powiedzieliśmy sobie »Daj Boże, ale na drugi rok inaczej« i poszliśmy do swojej izby spać. Sen, brat śmierci, koi smutek.”

ZAPALAM ŚWIECZKĘ ZA TYCH, KTÓRZY CZEKALI
NA POWRÓT SWOICH BLISKICH

 RECYTATOR III:

To właśnie tego wieczoru,

gdy mróz lśni, jak gwiazda na dworze,

przy stołach są miejsca dla obcych,

bo nikt być samotny nie może.

To właśnie tego wieczoru,

gdy wiatr zimny śniegiem dmucha,

w serca złamane i smutne

po cichu wstępuje otucha.

To właśnie tego wieczoru

zło ze wstydu umiera,

widząc, jak silna i piękna

jest Miłość, gdy pięści rozwiera.

To właśnie tego wieczoru,

od bardzo wielu wieków,

pod dachem tkliwej kolędy

Bóg rodzi się w człowieku.

                   (Emilia Waśniowska, Wieczór wigilijny)

 PASTORAŁKA – MALEŃKA MIŁOŚĆ

Do naszych serc do wszystkich serc uśpionych

Dziś zabrzmiał dzwon, już człowiek obudzony.

Bo nadszedł czas i dziecię się zrodziło.

A razem z Nim, maleńka przyszła miłość.

Maleńka miłość w żłobie śpi,

Maleńka Miłość przy Matce Świętej.

Dziś cala ziemia i niebo lśni

dla tej Miłości maleńkiej.

Porzućmy zło przestańmy złem się bawić.

I czystą łzą spróbujmy serce zbawić.

Już nadszedł czas już dziecię się zrodziło.

A razem z Nim, maleńka przyszła miłość.

Maleńka Miłość zbawi świat

Maleńką miłość chrońmy z lękiem

Dziś ziemia drży i niebo drży

od tej Miłości maleńkiej.

RECYTATOR IV:

 Oto już cud spełnił, już biją w niebo dzwony.

O, witajże nam Jezu, w Betlejem narodzony.

Rozwarły się niebiosa, już kolęd płyną dźwięki:

O witajże nam, witaj Jezus malusieńki.

Ty któryś jest Miłością i sercem tego świata,

Zagarnij serca nasze i w imię swoje zbrataj.

Niechaj zamilkną swary, zawiłości, ludzkie złości.

Noc święta, wigilijna…

DZIELIMY CHLEB MIŁOŚCI!

Wszyscy dzielą się czarnym chlebem (mozna włączyć publiczność)

 KONIEC

Opracowała: Monika Chudzik, grudzień 2018 r.

PODZIĘKOWANIE ZA SERWETKĘ DLA JEZUSA

Na początku Adwentu Ks. Proboszcz zainicjował akcję "Serwetka dla Jezusa" prosząc, aby chętne osoby zrobiły na szydełku serwetką pod figurkę do złóbka małemu Jezusowi. Na apel odpowiedziały panie, które wykonały ok. 100 serwetek. Figurka Jezusa z serwetką była upominkiem dla wszystkich dzieci, które brały udział w roratach. Serdecznie DZIĘKUJEMY Paniom: Genowefie Bryndziuk, Walentynie Paluch, Anieli Łobacz, Małgorzacie Ulaniuk, Bogusławie Kalinowskiej i Helenie Penkajło.

SPOTKANIE OPŁATKOWE SCHOLI

Stając na początku Adwentu na pierwszych  Roratach mieliśmy w dekoracji drzewo pozbawione liści. Po kolejnych nabożeństwach nabierał czerwonego koloru i owoców w postaci jabłuszek  symbolizujących Owoce Ducha Świętego.  Dziś zapełniło się takimi owocami jak: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie, które były tematem rozważań, potwierdzone przykładami z życia ludzi żyjących we współczesnym świecie m.in. i w Polsce. Byli to: MatteoFarina, bł. Laura Vicuna, bł. Poznańska Piątka, ChiaraCorbella Pertillo, Alberto Michelotti i Carlo Grisolia, Helena Kmieć, św. Elżbieta Catez od Trójcy Świętej OCD, bł. Hanna Chrzanowska.

 Po Mszy Św. schola i ministranci wraz z rodzicami udali się do szkoły na spotkanie opłatkowe, które zakończyło się niespodziewaną wizytą Świętego Mikołaja , który obdarował dzieci słodkim podarunkiem, a rodzicom przyniósł życzenia z Bożym Błogosławieństwem Ks. Proboszcza.

Dziękujemy  Państwu Monice i Maksymilianowi Chudzikom oraz Rodzicom za przygotowanie i udział w Roratach oraz  w  spotkaniu opłatkowym.

Niech Święta Narodzenia Pańskiego upłyną w ciepłej, rodzinnej atmosferze. Oby betlejemska gwiazda zwiastująca Narodziny Zbawiciela rozświetliła swoim blaskiem nie tylko cza Świąt, ale także wszystkie dni Nowego 2019 Roku.

 

JUŻ PO REKOLEKCJACH

Przez trzy ostatnie dni wspólnota naszej parafii przeżywała szczególne przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia biorąc udział w rekolekcjach adwentowych. Duchowym przewodnikiem był ks. Andrzej Żelazo głosząc nauki podczas mszy świętych  i konferencje dla członków kół żywego różańca. Na zakończenie udzielił szczególnego błogosławieństwa dla dzieci i członków męskiego koła różańcowego. Jego nauki były bardzo ciekawe, pełne przykładów i trafiały prosto do naszych serc. Oto kilka zdjęć:


Do zobaczenia na RORATACH!

W drugim roku poświęconym w Kościele  - Duchowi Świętemu, uczestnikom spotkań adwentowych  w naszej parafii, czyli:

NIEDZIELNYCH MSZY ŚW.

RORAT:  1700 - ŚRODY

                 700 - SOBOTY

REKOLEKCJI: od 9 do 11 grudnia,

przybliżać będziemy Trzecią Osobę Trójcy Świętej.

Adwent przeżywać będziemy pod hasłem:
Z DUCHEM TWOIM.

Do niego nawiązuje m.in. piosenka roratnia.
Oto jej słowa:

I z Duchem Twoim!

to wszystko jest możliwe !

I z Duchem Twoim!

to wszystko możliwe jest!

Chcę dobrym być, choć tyle zła

i pokój nieść dla świata

chcę wiernym być, łagodnym być

cierpliwość mieć dla brata.

Chcę wielką radość w sercu mieć

i nerwy jak ze stali

i jak Maryja kochać też

to Miłość nas ocali.

Jak to jest możliwe, powiedz jak…

O Panie, ześlij swego Ducha

By odnowił oblicze Ziemi!

Szczególnie pochylimy się nad owocami Ducha Świętego, jak mówi Pismo Św.:

„Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa.” (Ga 5,22).

Przybliżone zostaną również sylwetki ludzi, którzy swoim życiem dawali świadectwo działania Ducha Św., będą to: MatteoFarina, bł. Laura Vicuna, bł. Poznańska Piątka, ChiaraCorbellaPertillo, Alberto Michelotti i Carlo Grisolia, Helena Kmieć, św. Elżbieta Catez od Trójcy Świętej OCD, bł. Hanna Chrzanowska.

Rozpoczynając adwent i szykując się na jego pełne przeżywanie, w niedzielę poświęciliśmy wieńce adwentowe. Dzieci otrzymały zachęcające do uczestniczenia w nabożeństwach lampiony roratnie oraz plansze do samodzielnego uzupełniania. W kościele pojawiła się również dekoracja, której część tworzy  pozbawione liści drzewo, które do Bożego Narodzenia będzie sukcesywnie przyozdabiane kolejnymi jabłkami – Owocami Ducha Św.

Mamy nadzieję, że zarówno symbolicznie w dekoracji, jak i rzeczywiście w naszych sercach pusty jeszcze żłóbek, symbolizujący oczekiwanie na przyjście Bożej Dzieciny, otoczymy widocznymi w naszym życiu owocami.

Do zobaczenia na RORATACH!

Jesateśmy na roratach po raz pierwszy !

 

 

CECYLKI 2018

Schola i ministranci uczcili swoją patronkę Św. Cecylię uczestnicząc we Mszy Św. a następnie na pogodny wieczór udali się do szkoły w Motwicy, aby tam bawić się układając puzzle i wykazać się wiedzą o swojej patronce, wykonywać pomysłowe instrumenty na których trzeba było akompaniować do piosenki „Kocham Cię Jezu” oraz poznać nowe zabawy z piosenką. Mamusie przygotowały słodki poczęstunek. Wszyscy bawili się świetnie śpiewem chwaląc Pana Boga.  Wieczór zakończył się  Apelem Jasnogórskim.

https://youtu.be/mbD_OKrcaTE

PARAFIALNO-GMINNE OBCHODY 100 ROCZNICY ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI

W dniu dzisiejszym tj.11 listopada 2018 r. staraliśmy się uroczyście uczcić setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.  Uroczystości były wspólne dla gminy i parafii i rozpoczęły się Mszą Św. w intencji  naszej Ojczyzny, której przewodniczył ks. Marek Kujda. We mszy św. uczestniczyły poczty sztandarowe strażaków i gimnazjum. Na początku został przez wszystkich odśpiewany Mazurek Dąbrowskiego, a homilia, którą wygłosił ks. Edward nawiązywała do historii odzyskiwania przez nasz kraj niepodległości przed stu laty. Modlitwę  wiernych poprowadziła młodzież polecając Panu Bogu poległych w obronie Ojczyzny i nas współcześnie żyjących w wolnej i niepodległej Polsce. Po zakończeniu mszy św. schola i ministranci wraz z rodzicami pod przewodnictwem pani Moniki Chudzik  przedstawiła montaż słowno –muzyczny zatytułowany "Bóg, Honor, Ojczyzna - pieśnią i wierszem opowiadane". Następnie udaliśmy się do Sosnówki, aby pod pomnikiem  Marszałka  Józefa Piłsudskiego, złożyć kwiaty i oddać hołd. Dalsze uroczystości odbyły się w Szkole  Podstawowej w Sosnówce, gdzie uczniowie szkoły przedstawili część artystyczną, a zespół wokalny z Żeszczynki zaśpiewał pieśni patriotyczne. Odchody zakończyły się Ogniem Niepodległości – ogniskiem na placu przed szkołą. Nad tą częścią obchodów czuwała pani Jolanta Mikulska z Gminnego Ośrodka Kultury w Sosnówce.

 

Sukces Scholi na przeglądzie

Schola  dnia 28 października 2018 r. w kościele parafialnym p.w. Matki Bożej Różańcowej wzięła udział w  VI Przeglądzie Chórów i Zespołów Wokalnych „Jak paciorki różańca”. Każdy z uczestników miał do zaprezentowania 3 utwory. W wykonaniu naszej scholi były to utwory: „Cały jestem Twój Maryjo”, „Mama” i „Wypłyń na głębię”. Prezentowała się  również grupa wokalna Nadbużańskie Słowiki ze Sławatycz, chór Fletnia Pana z Włodawy, chór Beati Cantores z parafii w Milanowie, chór Ziemi Chełmskiej „Hejnał” z Chełmskiego Domu Kultury oraz chór męski Ave z parafii Sławatycze. Grand Prix  otrzymał chór z Chełma, natomiast wyróżnienie otrzymała  schola z Motwicy i zespół Nadbużańskie Słowiki.